Autor nieznany. Pierwsze wydanie nieznane. Ludzie pamiętają, że karty były. Mechanizm przetrwał. Symbole przetrwały.
Gdy Tyszkiewiczowie budowali ten pałac, w salonach imperium modne były pasjanse wróżebne — karty, w których rysunek przecięto na pół, a los układa przypadek. Czy grywano w nie wieczorami także w Landwarowie, nikt nie zapisał. Zapisano co innego: według zachowanych opowieści podobne karty z symbolami znane były na Litwie w okresie międzywojennym, a jedna z wersji być może drukowana była w Kownie. Dokładnego pochodzenia tego zestawu 40 symboli nie znamy — i tego nie ukrywamy. Zachowaliśmy to, co przetrwało: mechanizm, symbole i dwór na pudełku.






